Proalpha Polska udostępnia praktyczne materiały o wdrażaniu AI w firmach produkcyjnych

Proalpha Polska przygotowała pakiet bezpłatnych materiałów dla przedsiębiorstw produkcyjnych, które chcą lepiej zrozumieć możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach biznesowych i operacyjnych. W skład pakietu wchodzą poradnik wdrożenia AI oraz checklista 7 kroków, pomagająca ocenić potencjał zastosowania AI w organizacji.

Materiały powstały z myślą o firmach, które rozważają wykorzystanie sztucznej inteligencji, ale chcą podejść do tego tematu w sposób uporządkowany – od analizy procesów, przez ocenę jakości danych, aż po przygotowanie zespołu projektowego i określenie mierzalnych efektów wdrożenia.

Poradnik pokazuje, na co zwrócić uwagę przed rozpoczęciem projektu AI w przedsiębiorstwie produkcyjnym. Obejmuje m.in. kwestie strategii, infrastruktury IT, danych, zgodności z regulacjami oraz zarządzania zmianą. Checklista natomiast pomaga szybko sprawdzić, które procesy mogą mieć największy potencjał do automatyzacji lub wsparcia przez AI.

Materiały odpowiadają na praktyczne pytania, z którymi mierzą się firmy produkcyjne: gdzie AI może przynieść realną wartość, jak wybrać odpowiedni obszar do pilotażu, jakie dane są potrzebne do wdrożenia oraz jak ocenić, czy projekt będzie opłacalny.

Pakiet jest przeznaczony przede wszystkim dla osób odpowiedzialnych za cyfryzację, produkcję, IT, optymalizację procesów, jakość, zarządzanie danymi oraz rozwój organizacji.

Materiały są dostępne bezpłatnie na stronie Proalpha Polska. Więcej informacji i pobranie materiałów: https://www.proalpha.com/pl/trendy/ai-w-firmie-produkcyjnej-poradnik-i-checklista-do-pobrania

Żaklina Pawlak-Iwińska objęła stanowisko Group Chief People Officer w Comarch i dołączyła do zarządu spółki.

Z dniem 1 czerwca do Comarch dołączyła Żaklina Pawlak-Iwińska, obejmując stanowisko Group Chief People Officer (CPO) oraz wchodząc w skład zarządu firmy. Równocześnie objęła także funkcję CPO sektora ERP.

Obszar People odgrywa w Comarch strategiczną rolę. Realizowana obecnie największa w historii firmy transformacja organizacyjna opiera się na potencjale ludzi, którzy stanowią kluczowy czynnik sukcesu firmy. Obejmuje ona zarówno zmiany w sposobie działania organizacji, jak i dostosowanie procesów oraz kompetencji do wyzwań związanych z rozwojem technologii, w tym AI. To właśnie kompetencje, decyzje i sposób działania zespołów wpływają na tempo rozwoju całej organizacji. W nowej roli Żaklina Pawlak-Iwińska będzie odpowiadać za budowę działań i procesów adekwatnych do skali wyzwań stojących przed firmą oraz wspieranie rozwoju kultury organizacyjnej opartej na efektywności (high-performance). 

Liderka z 19-letnim doświadczeniem w transformacji i strategii HR

Żaklina Pawlak-Iwińska posiada 19-letnie doświadczenie w strategicznym zarządzaniu obszarem People, które zdobywała zarówno na polskim rynku, jak i w szerokim regionie CSEE. Specjalizuje się w zarządzaniu strategicznym, tworzeniu strategii talentowych, operacjach HR oraz transformacjach organizacyjnych realizowanych w środowiskach międzynarodowych. Posiada również szerokie doświadczenie w prowadzeniu złożonych procesów integracyjnych po fuzjach i przejęciach (M&A).

Do Comarch dołączyła z Nexi Group, gdzie pełniła funkcję HR Director Regionu CSEE. Wcześniej była członkinią zarządu oraz HR Director w spółkach Polskie ePłatności i Przelewy24. W trakcie swojej kariery uczestniczyła w ponad siedmiu procesach M&A, wdrażała zaawansowane systemy HR oraz uruchamiała w Polsce centra operacyjne obsługujące regiony Nordics i DACH.

Poza działalnością menedżerską angażuje się również w role doradcze (board/advisory) dla organizacji takich jak Przelewy24, Nexi Croatia i BillBird. Jest absolwentką socjologii na Uniwersytecie Rzeszowskim oraz studiów Executive MBA w Akademii Leona Koźmińskiego.

Strategiczne partnerstwo biznesu, technologii i HR

Obejmując nową funkcję, Żaklina Pawlak-Iwińska zwraca uwagę na rosnącą rolę technologii i innowacji w budowaniu nowoczesnych organizacji. Jej podejście do zarządzania obszarem People opiera się na ścisłej współpracy HR z biznesem oraz wykorzystaniu danych i sztucznej inteligencji do wspierania rozwoju firmy i jej pracowników:

„Dołączenie do Comarch to dla mnie wyjątkowa okazja, by współtworzyć jeden z najbardziej ambitnych projektów transformacyjnych w Europie – budować organizację, w której ludzie i technologia są w samym centrum uwagi. Chcę udowodnić, że HR może być prawdziwym, strategicznym partnerem dla biznesu: podejmującym decyzje w oparciu o dane (data-driven), czerpiącym z możliwości, jakie otwiera przed nami AI, i biorącym pełną odpowiedzialność za wyniki.”

W swojej wizji przywództwa nowa Group Chief People Officer podkreśla znaczenie odpowiedzialności, zaufania oraz tworzenia środowiska pracy, które sprzyja rozwojowi ludzi i efektywnemu wykorzystaniu nowych technologii:

„Jako liderka stawiam na transparentność, zaufanie i autentyczność. Wierzę, że nowoczesne przywództwo w HR nie polega na ‘zarządzaniu ludźmi’. To świadome projektowanie środowiska, w którym człowiek i technologia płynnie współistnieją. Przestrzeni, w której pracownicy biorą odpowiedzialność za swoje działania, rozwijają się i wzajemnie napędzają, a sztuczna inteligencja wspiera ich decyzje i uwalnia potencjał. Moją rolą jest tworzenie warunków, w których każdy może działać z poczuciem celu i w pełni wykorzystywać swoje unikalne talenty.”

Jarosław Mikos, CEO Comarch, od początku swojej prezesury zwraca uwagę, że obszar People stanowi jeden z kluczowych elementów strategii rozwoju firmy. Jego zdaniem budowanie organizacji wysokiej skuteczności wymaga silnego przywództwa oraz świadomego inwestowania w potencjał pracowników:

„Obszar People nie jest w Comarch funkcją wspierającą – jest jednym z filarów strategii i wymaga silnego, doświadczonego lidera. Dlatego zdecydowaliśmy o powierzeniu tej roli Żaklinie Pawlak-Iwińskiej. Razem z Żakliną oraz całym Leadership Teamem kontynuujemy budowę Comarch jako organizacji wysokiej skuteczności – takiej, w której ludzie chcą pracować i w której rosną razem z firmą”.

O Comarch: 

Comarch został założony w 1993 roku w Krakowie. Jest Europejskim Liderem rozwiązań IT dla Biznesu i pionierem nowych technologii, prowadzącym projekty dla czołowych marek z Polski i świata w najważniejszych sektorach gospodarki. Dostarcza rozwiązania dla ERP, nowoczesnej łączności, lojalności, finansów oraz handlu. Jako firma AI-first Comarch koncentruje się na wykorzystaniu nowych technologii do optymalizacji procesów operacyjnych oraz na tworzeniu rozwiązań napędzanych AI, które dostarczają klientom realną wartość biznesową. Z usług firmy korzysta kilkadziesiąt tysięcy marek w ponad 100 krajach na 6 kontynentach, m.in. Allianz, BNP Paribas, BP, Carrefour, ING, Orange, Telefónica, T-Mobile, Vodafone oraz Heineken. Spółka zajmuje wysokie pozycje w rankingach firm analitycznych w obszarze IT, m.in. Gartnera, IDC oraz Truffle 100. Obecnie zatrudnia 5 000 specjalistów w oddziałach w ponad 30 krajach na całym świecie.

Integracja cyfrowej dokumentacji z ERP – klucz do pełnej automatyzacji procesów biznesowych

Wprowadzenie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) od lutego 2026 roku stało się dla wielu przedsiębiorstw impulsem do przyspieszenia cyfryzacji procesów biznesowych. Dla części organizacji jest to przede wszystkim obowiązek ustawowy, jednak
w praktyce stanowi doskonałą okazję do kompleksowego przeorganizowania sposobu zarządzania dokumentacją
i procesami w firmie. Integracja systemu ERP z cyfrowymi dokumentami nie jest już wyłącznie wymogiem technicznym – staje się strategicznym elementem automatyzacji i efektywnego zarządzania przedsiębiorstwem.

Od „gołej” wersji KSeF do prawdziwej cyfryzacji

Wiele firm rozpoczyna wdrożenie KSeF w minimalnym zakresie – tak, aby system ERP mógł odbierać i wysyłać e-faktury zgodnie z wymogami prawnymi. W takim modelu dokument trafia do przeglądarki, następnie jest drukowany lub ręcznie wprowadzany do ERP. Choć formalnie proces jest zgodny z przepisami, przedsiębiorstwo wciąż funkcjonuje
w modelu analogowym – jedynie
w wersji cyfrowej.

Prawdziwa transformacja zaczyna się wraz z głęboką integracją. Faktura z KSeF trafia bezpośrednio do ERP, gdzie system automatycznie rozpoznaje dane, przyporządkowuje dokument do kontrahenta, zamówienia lub projektu oraz uruchamia cyfrowy proces akceptacji.

Zamiast druków – cyfrowa ścieżka akceptacyjna; zamiast maili – zadania w systemie i podpowiedzi kontekstowe. System może samodzielnie przypisać MPK, weryfikować zgodność kwot
z zamówieniem, kontrolować terminy oraz wysyłać przypomnienia. Po akceptacji dokument trafia automatycznie do księgowości, eliminując ręczne przepisywanie
i minimalizując ryzyko błędów.

Pełna widoczność i kontekst procesów

Każdy etap pracy z dokumentem pozostawia cyfrowy ślad – od pobrania z KSeF, przez walidację i akceptację, aż po zaksięgowanie. To nie tylko zapewnia zgodność z przepisami, ale także znacząco ułatwia kontrolę i audyt.
Prawdziwa wartość integracji ujawnia się jednak dopiero wtedy, gdy system obejmuje całą dokumentację operacyjną – zamówienia, dokumenty WZ, protokoły odbioru, umowy czy dokumenty transportowe.

Powiązanie tych dokumentów z obiektami w ERP – kontrahentami, projektami, magazynami czy zamówieniami – pozwala wszystkim działom firmy pracować na wspólnych, aktualnych danych. Dzięki temu decyzje biznesowe stają się szybsze, lepiej uzasadnione i oparte na pełnym obrazie sytuacji.

Automatyzacja decyzji i nowa rola człowieka

Integracja cyfrowej dokumentacji z ERP otwiera drogę do automatyzacji decyzji biznesowych. System może wychwycić duplikat faktury, zablokować dokument z niezgodną ceną, przypisać koszt do właściwego MPK czy uruchomić proces reklamacyjny. Rola człowieka w tym procesie zmienia się – z operatora danych staje się analitykiem wyjątków
i decydentem w sytuacjach wymagających interwencji.

Aby w pełni wykorzystać możliwości automatyzacji, konieczne jest odpowiednie przygotowanie organizacji: uporządkowanie baz danych, zdefiniowanie struktur kosztowych, ujednolicenie schematów księgowych oraz procesów akceptacyjnych. Choć KSeF bywa postrzegany wyłącznie jako pilny projekt IT, w rzeczywistości stanowi doskonałą okazję do strategicznego uporządkowania sposobu, w jaki firma przetwarza i wykorzystuje informacje.

Szansa, której nie warto zmarnować

Integracja cyfrowej dokumentacji z ERP to nie tylko odpowiedź na wymogi ustawowe. To szansa na stworzenie spójnego, zautomatyzowanego środowiska danych, w którym każdy dokument – faktura, zamówienie czy protokół – od razu funkcjonuje
w ekosystemie systemów firmowych. Takie podejście pozwala systemowi wykonywać większość rutynowej pracy, a zespołom – skupić się na działaniach przynoszących realną wartość biznesową.

KSeF może być początkiem nowego etapu cyfrowej transformacji przedsiębiorstwa. Warto tę okazję w pełni wykorzystać.

Czy produkcja potrzebuje jeszcze zakupu tradycyjnej licencji wieczystej na system ERP?

Przez lata tradycyjna licencja wieczysta była dla zakładów produkcyjnych naturalnym modelem wdrażania systemów ERP. Firma kupowała oprogramowanie, utrzymywała własną infrastrukturę, zarządzała środowiskiem IT i miała poczucie pełnej kontroli nad danymi. Serwery „u siebie” często były synonimem bezpieczeństwa
i niezależności.

Dziś ta decyzja wygląda inaczej. ERP nie jest już wyłącznie zakupem systemu. To wybór sposobu finansowania, utrzymania i skalowania cyfrowej infrastruktury firmy na kolejne lata. Dlatego zarządy coraz częściej pytają nie tylko: jaki system wybrać, ale także: czy nadal warto kupować licencję na własność, czy lepiej korzystać z ERP
w modelu usługowym?

Licencja jako inwestycja długoterminowa

Tradycyjny model zakupu licencji wciąż ma swoich zwolenników, szczególnie w organizacjach o stabilnej strukturze i jasno zaplanowanym budżecie inwestycyjnym. Jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za tym podejściem pozostaje całkowity koszt posiadania (TCO). W dłuższej perspektywie, obejmującej pięć czy dziesięć lat, całkowity koszt zakupu licencji oraz utrzymania systemu może być niższy niż suma regularnych opłat abonamentowych w modelu subskrypcyjnym.

Bariera wejścia i wyzwania związane z płynnością

Problem w tym, że zakup licencji wymaga większej inwestycji na starcie. Firma musi sfinansować nie tylko samo oprogramowanie, ale często również infrastrukturę serwerową, zasoby administracyjne oraz pierwszy etap wdrożenia, który zwykle generuje największe koszty.

W praktyce oznacza to obciążenie budżetu już na początku transformacji cyfrowej. W momencie, gdy firma musi równolegle utrzymać bieżącą płynność operacyjną i finansować codzienną działalność, to takie skumulowanie wydatków może stanowić realne ryzyko dla cash flow przedsiębiorstwa.

Nie istnieje dziś jeden uniwersalny model wdrażania ERP dla wszystkich firm produkcyjnych. Część organizacji nadal będzie wybierać zakup licencji wieczystej, inne postawią na subskrypcję. Kluczowe staje się dopasowanie modelu do strategii rozwoju firmy, jej dynamiki działania i możliwości finansowych – Grzegorz Wikierski, Head of Sales
w Proalpha Polska.

Model hybrydowy: Twoja licencja, ale w chmurze?

Wybór nie musi być zero-jedynkowy. Firma nie musi decydować wyłącznie między własną serwerownią a pełnym modelem SaaS. Rozwiązaniem pośrednim może być hosting lub PaaS. W modelu hostingowym przedsiębiorstwo nadal kupuje tradycyjną licencję wieczystą, jednak system zamiast w lokalnej serwerowni działa na infrastrukturze zewnętrznego dostawcy.

Jest to podejście dla firm, które chcą zachować prawo do bezterminowego użytkowania oprogramowania oraz utrzymać model własności licencji. Jednocześnie pozwala ono uwolnić się od obowiązków związanych z utrzymywaniem fizycznych serwerów, zatrudnianiem administratorów IT czy dbaniem o bezpieczeństwo infrastruktury. Dla wielu organizacji produkcyjnych hosting staje się więc kompromisem.

W modelu PaaS (Platform as a Service) dostawca pilnuje „podstawy” (serwery, systemy operacyjne, bazy danych),
a przedsiębiorstwo zachowuje większą kontrolę nad samą aplikacją ERP niż w klasycznym SaaS. Takie podejście pozwala odciążyć dział IT od spraw technicznych, dając mu jednocześnie swobodę w dopasowywaniu funkcji systemu o specyficznych potrzeb produkcji.

Kiedy produkcja powinna pożegnać się z zakupem licencji na własność?

Model subskrypcyjny zyskuje znaczenie tam, gdzie liczą się elastyczność, tempo wdrożenia i przewidywalność kosztów operacyjnych. SaaS pozwala rozpocząć projekt bez dużej inwestycji w infrastrukturę i łatwiej skalować system wraz z rozwojem firmy, nowymi lokalizacjami czy zmianą liczby użytkowników.

Istotne jest przeniesienie odpowiedzialności za aktualizacje, bezpieczeństwo i utrzymanie środowiska na dostawcę. Dzięki temu przedsiębiorstwo może skoncentrować zasoby na produkcji, rozwoju procesów i wykorzystaniu danych, zamiast na administracji technicznej.

To nie oznacza, że subskrypcja zawsze będzie najtańszym modelem w długim okresie. Często okazuje się bezpieczniejsza z punktu widzenia płynności finansowej przedsiębiorstwa.

Podsumowanie: rachunek sumienia zarządu

W firmach produkcyjnych wybór modelu dostarczenia systemu ERP nie jest wyłącznie decyzją IT. To decyzja zarządcza, finansowa i strategiczna. Tradycyjna licencja nadal może mieć sens tam, gdzie firma ma stabilne potrzeby, własne kompetencje IT i budżet na inwestycję początkową.

SaaS lub modele pośrednie będą natomiast wyborem dla organizacji, które chcą szybciej rozpocząć projekt, ograniczyć próg wejścia, odciążyć zespół IT i elastycznie rozwijać system wraz
z biznesem.

Dlatego najważniejsze pytanie nie brzmi dziś: czy produkcja nadal potrzebuje tradycyjnej licencji ERP? Brzmi raczej: jaki model pozwoli firmie rozwijać ERP bez blokowania kapitału, przeciążania działu IT i ograniczania przyszłej skalowalności?