Integracja cyfrowej dokumentacji z ERP – klucz do pełnej automatyzacji procesów biznesowych

Wprowadzenie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) od lutego 2026 roku stało się dla wielu przedsiębiorstw impulsem do przyspieszenia cyfryzacji procesów biznesowych. Dla części organizacji jest to przede wszystkim obowiązek ustawowy, jednak w praktyce stanowi doskonałą okazję do kompleksowego przeorganizowania sposobu zarządzania dokumentacją i procesami w firmie. Integracja systemu ERP z cyfrowymi dokumentami nie jest już wyłącznie wymogiem technicznym – staje się strategicznym elementem automatyzacji i efektywnego zarządzania przedsiębiorstwem.

Od „gołej” wersji KSeF do prawdziwej cyfryzacji

Wiele firm rozpoczyna wdrożenie KSeF w minimalnym zakresie – tak, aby system ERP mógł odbierać i wysyłać e-faktury zgodnie z wymogami prawnymi. W takim modelu dokument trafia do przeglądarki, następnie jest drukowany lub ręcznie wprowadzany do ERP. Choć formalnie proces jest zgodny z przepisami, przedsiębiorstwo wciąż funkcjonuje w modelu analogowym – jedynie w wersji cyfrowej.

Prawdziwa transformacja zaczyna się wraz z głęboką integracją. Faktura z KSeF trafia bezpośrednio do ERP, gdzie system automatycznie rozpoznaje dane, przyporządkowuje dokument do kontrahenta, zamówienia lub projektu oraz uruchamia cyfrowy proces akceptacji. Zamiast druków – cyfrowa ścieżka akceptacyjna; zamiast maili – zadania w systemie i podpowiedzi kontekstowe. System może samodzielnie przypisać MPK, weryfikować zgodność kwot z zamówieniem, kontrolować terminy oraz wysyłać przypomnienia. Po akceptacji dokument trafia automatycznie do księgowości, eliminując ręczne przepisywanie i minimalizując ryzyko błędów.

Pełna widoczność i kontekst procesów

Każdy etap pracy z dokumentem pozostawia cyfrowy ślad – od pobrania z KSeF, przez walidację i akceptację, aż po zaksięgowanie. To nie tylko zapewnia zgodność z przepisami, ale także znacząco ułatwia kontrolę i audyt. Prawdziwa wartość integracji ujawnia się jednak dopiero wtedy, gdy system obejmuje całą dokumentację operacyjną – zamówienia, dokumenty WZ, protokoły odbioru, umowy czy dokumenty transportowe.

Powiązanie tych dokumentów z obiektami w ERP – kontrahentami, projektami, magazynami czy zamówieniami – pozwala wszystkim działom firmy pracować na wspólnych, aktualnych danych. Dzięki temu decyzje biznesowe stają się szybsze, lepiej uzasadnione i oparte na pełnym obrazie sytuacji.

Automatyzacja decyzji i nowa rola człowieka

Integracja cyfrowej dokumentacji z ERP otwiera drogę do automatyzacji decyzji biznesowych. System może wychwycić duplikat faktury, zablokować dokument z niezgodną ceną, przypisać koszt do właściwego MPK czy uruchomić proces reklamacyjny. Rola człowieka w tym procesie zmienia się – z operatora danych staje się analitykiem wyjątków i decydentem w sytuacjach wymagających interwencji.

Aby w pełni wykorzystać możliwości automatyzacji, konieczne jest odpowiednie przygotowanie organizacji: uporządkowanie baz danych, zdefiniowanie struktur kosztowych, ujednolicenie schematów księgowych oraz procesów akceptacyjnych. Choć KSeF bywa postrzegany wyłącznie jako pilny projekt IT, w rzeczywistości stanowi doskonałą okazję do strategicznego uporządkowania sposobu, w jaki firma przetwarza i wykorzystuje informacje.

Szansa, której nie warto zmarnować

Integracja cyfrowej dokumentacji z ERP to nie tylko odpowiedź na wymogi ustawowe. To szansa na stworzenie spójnego, zautomatyzowanego środowiska danych, w którym każdy dokument – faktura, zamówienie czy protokół – od razu funkcjonuje w ekosystemie systemów firmowych. Takie podejście pozwala systemowi wykonywać większość rutynowej pracy, a zespołom – skupić się na działaniach przynoszących realną wartość biznesową.

KSeF może być początkiem nowego etapu cyfrowej transformacji przedsiębiorstwa. Warto tę okazję w pełni wykorzystać.

Jak zbudować jeden cyfrowy workflow dla dokumentów przychodzących i wychodzących? KSeF i e-Doręczenia

Największy paradoks cyfrowej dokumentacji polega na tym, że firma może mieć dwa nowoczesne kanały komunikacji, a nadal pracować tak, jakby wszystko wpadało do jednego przepełnionego kosza mailowego. Dokumenty są cyfrowe, lecz decyzje wokół nich nadal bywają ręczne, rozproszone i zależne od tego, kto akurat „ma temat”. KSeF i e-Doręczenia porządkują sposób dostarczania dokumentów. Nie porządkują jednak tego, co dzieje się później: odpowiedzialności, akceptacji, terminów, wyjątków i powiązań z procesem. I właśnie tu zaczyna się prawdziwy digital workflow.

Problem wielu organizacji nie polega dziś na braku kanałów cyfrowych. Polega na tym, że dokumenty przychodzą do firmy różnymi drzwiami, a potem trafiają do różnych światów. Tworzy to tak zwany chaos informacyjny. Faktura z KSeF żyje własnym życiem, pismo z e-Doręczeń własnym, a wewnętrzny obieg decyzji jeszcze innym. W efekcie organizacja ma nie jeden proces, lecz kilka równoległych półprocesów, zszytych ręcznie mailami, telefonami i pamięcią ludzi. Taki model działa niestety do pierwszego spiętrzenia spraw, audytu albo opóźnienia, którego nikt nie potrafi jednoznacznie wyjaśnić.

Dwa kanały, jedna logika

KSeF i e-Doręczenia warto potraktować nie jako dwa odrębne obowiązki, ale jako dwa źródła zdarzeń procesowych. Z jednego świata przychodzą faktury ustrukturyzowane, z drugiego pisma urzędowe i formalna korespondencja. Różnią się treścią, wagą i skutkami, ale z punktu widzenia organizacji mają wiele wspólnego: trzeba je odebrać, zarejestrować, nadać im kontekst, przypisać odpowiedzialność, kontrolować terminy i doprowadzić sprawę do końca. Jeden cyfrowy workflow nie oznacza więc, że każdy dokument idzie identyczną ścieżką. Oznacza, że wszystkie dokumenty podlegają jednej logice zarządzania: mają wspólne statusy, czytelne role, mierzalne czasy przejścia i spójne reguły dostępu.

To właśnie jest moment, w którym dokument przestaje być plikiem, a staje się nośnikiem danych. Numer KSeF, identyfikator wiadomości, data wpływu, kontrahent, typ sprawy, termin odpowiedzi, status odczytu, załączniki czy powiązana umowa – to nie są jedynie informacje do archiwum. To są dane, na podstawie których system może uruchomić właściwe działania. I to bez ludzkiej ingerencji.

Jak zbudować taki workflow w Navigator365

Navigator365 daje do tego dobrą podstawę, bo jest platformą low-code opartą na formularzach, ustrukturyzowanych danych i obiegach modelowanych w BPMN. W praktyce oznacza to, że workflow nie musi być dopisywany jako osobna warstwa obok dokumentów. Można go zbudować bezpośrednio wokół nich: na formularzach, listach, filtrach, uprawnieniach i akcjach procesowych.

Pierwszy krok to ujednolicenie modelu danych. W dokumentacji Navigator365 widać wyraźnie, że zarówno dla KSeF, jak i dla e-Doręczeń rekomendowane jest przygotowanie formularzy oraz dokumentu konfiguracyjnego. Taki formularz przechowuje dane firmy, tokeny, klucze API i informacje techniczne, na przykład datę ostatniego pobrania dokumentów. To z pozoru techniczny detal, ale w praktyce decyduje o porządku całego rozwiązania: konfiguracja jest w jednym miejscu, a proces nie zależy od rozproszonych ustawień.

Drugi krok to przygotowanie formularzy biznesowych. Dla KSeF będą to formularze faktur, rozbudowane o pola specyficzne dla integracji, jak numer KSeF, numer sesji czy dane potrzebne do pobrania potwierdzenia wysyłki. Dla e-Doręczeń naturalnym miejscem jest aplikacja Kancelaria z formularzami pism przychodzących i wychodzących. Dzięki dodaniu takich pól jak ID wiadomości czy data odczytania dokument przestaje być „korespondencją gdzieś w systemie”, a staje się sprawą, którą można filtrować, routować i raportować.

Trzeci krok to oddzielenie wpływu dokumentu od jego dalszego procesowania. Samo pobranie dokumentu może działać jako osobny proces uruchamiany harmonogramem, na przykład co 30 minut. Navigator365 pozwala projektować takie procesy niezależnie od konkretnego dokumentu, a następnie używać standardowych akcji, takich jak Wywołaj REST API. Dzięki temu można najpierw pobrać dane z kanału zewnętrznego, utworzyć dokument w systemie, a dopiero potem uruchomić właściwy obieg wewnętrzny. To rozdzielenie jest bardzo użyteczne: ten sam proces akceptacji może obsługiwać fakturę z KSeF, dokument wprowadzony ręcznie albo pozyskany z innego źródła.

Co to oznacza w praktyce?

W przypadku KSeF logika może wyglądać następująco (prosimy nie zrażać się technicznymi określeniami): proces cykliczny pobiera faktury w określonym oknie czasowym, zapisuje datę ostatniego pobrania, tworzy dokumenty i uzupełnia pola, również listy pozycji faktury. Następnie uruchamia właściwy obieg zakupowy lub sprzedażowy. Jeśli firma wysyła faktury, osobny proces może przygotować JSON, wysłać dokument do KSeF, zapisać numer sesji, a później pobrać UPO oraz numer KSeF i dopiero wtedy zamknąć dany etap lub przekazać dane dalej, na przykład do systemu ERP.

W przypadku e-Doręczeń architektura jest podobna, ale dochodzi bardzo ważny aspekt terminów urzędowych. Wiadomości można najpierw pobierać tylko jako nagłówki z parametrem read=false. To oznacza, że do systemu trafia informacja o nowym piśmie, lecz bez formalnego odczytania jego treści i załączników. Organizacja zyskuje więc kontrolę nad momentem rozpoczęcia biegu terminów. Użytkownik albo proces może później wykonać osobny krok odczytania wiadomości, uzupełnić treść, pobrać załączniki i dopiero wtedy przejść do właściwej obsługi sprawy. To świetny przykład, jak workflow porządkuje nie tylko obieg dokumentu, ale też odpowiedzialność za moment wejścia w formalny tryb działania.

Workflow to także role, dostęp i widoczność

Jednolity workflow nie zadziała bez dobrze zaprojektowanych uprawnień. W Navigator365 uprawnienia mogą wynikać z formularza, atrybutów, udziału w procesie i akcji systemowych. To ważne, bo przy dokumentach formalnych sam dostęp do pliku nie wystarcza. Trzeba jeszcze rozstrzygnąć, kto może dokument tylko odczytać, kto go edytuje, kto wykonuje krok akceptacji, a kto powinien widzieć sprawę wyłącznie po jej zakończeniu. Dokumentacja systemu pokazuje też, że uprawnienia można zmieniać dynamicznie w obiegu. Innymi słowy: dostęp przestaje być stałą cechą dokumentu, a staje się elementem procesu.

To samo dotyczy list, filtrów i analizy danych. Gdy dokumenty z KSeF i e-Doręczeń są sprowadzone do wspólnej logiki statusów, firma może budować widoki nie według kanału wpływu, lecz według stanu sprawy. Zamiast pytać „czy to przyszło z KSeF czy z e-Doręczeń?”, można pytać: „co dziś czeka na decyzję?”, „co nie zostało jeszcze przeczytane?”, „co przekroczyło termin?”, „które sprawy utknęły między wpływem a akceptacją?”. I to jest jakościowa zmiana, bo organizacja zaczyna zarządzać procesem, a nie skrzynkami odbiorczymi.

No-code ma tu znaczenie większe, niż się wydaje

W praktyce firmy rzadko projektują idealny obieg od pierwszego podejścia. Po pewnym czasie okazuje się, że trzeba dodać nowe pole, zmienić regułę przejścia, rozdzielić wyjątki, dołożyć widok dla innej roli albo przebudować sposób filtrowania dokumentów.

Jeżeli każda taka korekta wymaga pełnego projektu developerskiego, cyfrowy obieg szybko sztywnieje. Jeśli jednak korzysta się z platformy no-code, w której formularze, listy, akcje i BPMN są konfigurowalne, workflow może dojrzewać razem z organizacją.

I właśnie dlatego najcenniejsze w połączeniu KSeF i e-Doręczeń nie jest to, że firma „ma integrację”. To dopiero początek. Prawdziwa wartość pojawia się wtedy, gdy oba kanały zostają wpięte w jedną architekturę pracy: wspólne formularze, wspólne statusy, wspólne zasady odpowiedzialności, wspólne reguły uprawnień i jedna logika przejścia od wpływu dokumentu do decyzji.

Cyfrowe kanały można mieć dwa. Cyfrowy porządek – tylko jeden. I to właśnie on decyduje, czy organizacja naprawdę panuje nad dokumentami, czy tylko odbiera je nowocześniej.

KSeF zintegrowany z ERP źródłem korzyści dla biznesu

Rozmowa z Magdaleną Klubą, Principal, Pre-Sales w Forterro Polska.

Pierwsze tygodnie pracy z Krajowym Systemem e-Faktur za nami. Nie obyło się bez problemów…

Rzeczywiście, w pierwszych dniach przedsiębiorcy miewali problemy z zalogowaniem się do systemu KSeF, szczególnie przez Profil Zaufany, który był przeciążony. Codzienna praca z Krajowym Systemem e-Faktur również przyniosła pewne zaskoczenia. Firmy znajdują na swoich kontach faktury, których się nie spodziewają. Zwykle są wystawione omyłkowo, dlatego tak ważne jest, aby takie faktury odpowiednio wcześnie zauważyć i nie księgować. Oczywiście tego typu faktury pojawiały się także przed wprowadzeniem systemu KSeF, jednak w wielu przypadkach przedsiębiorca nawet nie wiedział, że na jego firmę została wystawiona faktura. Teraz firmy mają wgląd we wszystkie dokumenty powiązane z ich NIP-em.

Brak możliwości zalogowania się do KSeF może w znaczący sposób utrudnić życie przedsiębiorcy. Czy są rozwiązania, które pomagają w tego typu sytuacjach?

Sama platforma KSeF jest narzędziem prostym i nieposiadającym dodatkowych ułatwień dla użytkowników. Jednak już zintegrowanie jej np. z używanym w firmie systemem ERP daje przedsiębiorcom wiele korzyści. W BPSC ERP uruchomiliśmy moduł KSeF, dzięki któremu praca z Krajowym Systemem e-Faktur staje się zautomatyzowana. Przede wszystkim nie trzeba każdorazowo logować się do KSeF i narażać na ewentualne problemy z Profilem Zaufanym. To system ERP pobiera automatycznie wszystkie faktury z KSeF-u. Wystawianie faktur także jest proste. Użytkownicy korzystają ze znanego sobie modułu księgowego w systemie ERP i tak wystawioną fakturę jednym przyciskiem przesyłają do KSeF. Co więcej, system ERP sprawdza poprawność danych na fakturze, co eliminuje ewentualne błędy. A pamiętajmy, że faktur przesłanych do KSeF nie można już poprawić. Można tylko wystawić fakturę korygującą.

Jak postępować z fakturami wystawionymi na firmę omyłkowo?

Najważniejsze jest to, aby ich nie księgować. W BPSC ERP mamy Elektroniczną Akceptację Faktur. To obieg dokumentów, w którym można zdefiniować proces obsługi faktury pobranej z KSeF. Wybieramy osoby, do których dokument powinien trafić do akceptacji, zanim zostanie zaksięgowany. To ta osoba sprawdza, czy firma oczekuje takiej faktury i czy należy ją przeprocesować. Jeśli odrzuci dokument, nie zostanie on przekazany do księgowości. Dzięki temu firma unika płatności za nieswoje faktury oraz księgowania dokumentów, które nie są związane z jej działalnością i nie wynikają z podpisanych umów.

Korzystanie z KSeF-u to jednak wciąż dodatkowy obowiązek dla przedsiębiorcy. Konieczność wprowadzenia nowych procedur, zaopatrzenia się w narzędzia do obsługi… Czy jest w tym w ogóle jakaś korzyść?

Oczywiście! KSeF przede wszystkim pozwala wyeliminować papierowy obieg faktur. To ogromna wygoda dla przedsiębiorców. A także oszczędność. Nie muszą już drukować dokumentów, skanować, przesyłać do biur rachunkowych, do swoich kontrahentów, przechowywać w biurach przez lata. Znika problem zagubionych faktur i konieczności wystawania duplikatów. Poza tym możliwość automatycznego pobrania faktury z KSeF i natychmiastowe udostępnienia danych księgowym przyspieszają procesowanie dokumentów. KSeF to także mniej błędów – wyeliminowane zostaje bowiem ręczne przepisywanie danych z faktur do systemów księgowych. KSeF – zwłaszcza w połączeniu z systemem ERP, takim jak BPSC ERP – to większy poziom automatyzacji i szereg korzyści dla biznesu.

Polski high-tech zdobywa USA. VIGO Photonics ogłasza akwizycję aktywów spółki InfraRed Associates

Polski producent materiałów półprzewodnikowych, VIGO Photonics S.A., nabył aktywa amerykańskiej spółki InfraRed Associates, Inc. – konkurenta specjalizującego się w produkcji detektorów podczerwieni. To kolejny krok w kierunku wzmocnienia globalnej pozycji firmy na rynku zaawansowanych technologii.

VIGO Photonics ogłasza sfinalizowanie nabycia aktywów InfraRed Associates, Inc., wiodącego amerykańskiego producenta detektorów podczerwieni. Transakcja o wartości 8,4 mln USD, stanowi kluczowy element strategii ekspansji geograficznej i umacniania pozycji VIGO w sektorze high-tech. Aktywa spółki zostały nabyte przez VIGO Photonics Corp. – amerykańską filię polskiego lidera w dziedzinie fotoniki.

InfraRed Associates, Inc., obecny na rynku od lat 70., jest rozpoznawalnym producentem detektorów chłodzonych ciekłym azotem (LN₂) i prowadzi działalność o zasięgu globalnym – ze szczególnym uwzględnieniem rynków amerykańskiego, azjatyckiego oraz europejskiego. Jego produkty trafiają do odbiorców z sektorów przemysłowego, naukowego oraz wojskowego. Siedziba spółki mieści się w Stuart na Florydzie – w jednym z kluczowych ośrodków amerykańskiego przemysłu obronnego i technologicznego. Posiada własne zaplecze produkcyjne, know-how, a także szeroką bazę klientów w USA oraz na rynkach międzynarodowych.

Nabycie aktywów podmiotu amerykańskiego wyraźnie zwiększy nasze przychody na tym rynku, jednak kwestie finansowe to nie wszystko. Posiadanie zakładu produkcyjnego w USA jest kluczowe dla spełnienia wymogów dotyczących dostaw dla amerykańskiego sektora obronnego. Dla VIGO Photonics obronność od lat jest jednym z najważniejszych kierunków. Ta transakcja to jeden z istotnych punktów w długoterminowej strategii firmy. To także bardzo ważny krok, który pozwoli nam w pełni wykorzystać nasze moce produkcyjne i przybliży nas do celu, jakim jest przekształcenie VIGO w globalną firmę – mówi Adam Piotrowski, Prezes Zarządu VIGO Photonics.

Nabycie aktywów od InfraRed Associates, firmy generującej stabilne i wysokie przychody, jest elementem realizacji strategii VIGO zakładającej m.in. ekspansję na rynku amerykańskim oraz istotnym krokiem w osiągnięciu długoterminowych celów VIGO Photonics – zwiększenia sprzedaży, dywersyfikacji źródeł przychodów oraz umocnienia pozycji w najważniejszych dla spółki sektorach przemysłowym i wojskowym. Przychody InfraRed Associates wyniosły w 2024 roku 8,9 mln USD, a w 2025 8,7 mln USD. Z kolei zysk operacyjny, skorygowany o wydatki transakcyjne, wyniósł w 2024 roku 1,44 mln USD, a w 2025 ok. 1,5 mln USD (dane szacunkowe).

Nowa droga z VIGO Photonics otwiera przed nami ekscytujący rozdział. Ten ruch pozwala nam wykorzystać światowej klasy zaplecze badawczo-rozwojowe (R&D) oraz znaczącą skalę produkcji, aby dostarczać klientom na całym świecie najnowocześniejsze rozwiązania. Przede wszystkim jednak budujemy tę przyszłość wspólnie, w oparciu o podzielane wartości i głęboką wiedzę w dziedzinie technologii MCT – obszaru, który od zawsze jest naszą największą pasją – mówi Frederic Rothe, Prezes InfraRed Associates.

Transakcja nie tylko przełoży się na wzrost skonsolidowanych przychodów VIGO, lecz także umożliwi rozwój kluczowych kompetencji technologicznych i biznesowych, wzmacniając pozycję VIGO w globalnym łańcuchu dostaw.

Realizacja transakcji była możliwa m.in. dzięki wsparciu Funduszu Ekspansji Zagranicznej zarządzanego przez PFR TFI S.A. z Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju, który aktywnie wspiera międzynarodową ekspansję polskich firm technologicznych. PFR inwestuje także w projekty o strategicznym znaczeniu, ukierunkowane na wzmacnianie długoterminowej odporności gospodarczej i obronnej kraju. Finansowanie w wysokości 5,5 mln USD zostało udzielone przez Fundusz Ekspansji Zagranicznej 2 FIZ AN, z terminem spłaty ustalonym na 10 lat. Zaangażowanie Grupy Kapitałowej PFR stanowi przykład skutecznej współpracy sektora publicznego i prywatnego na rzecz budowania międzynarodowej konkurencyjności polskiej gospodarki.

Jestem dumny, że jako Grupa PFR możemy odegrać kluczową rolę w realizacji tak istotnej transakcji, która wspiera międzynarodową ekspansję polskiego sektora technologicznego. Ta inwestycja jest dowodem na to, że polskie firmy mogą z powodzeniem konkurować na globalnym rynku, jednocześnie budując strategiczne partnerstwa i wzmacniając pozycję naszej gospodarki. Dla nas jest ono o tyle szczególne, że do projektu zagranicznego realizowanego w formule Team Poland po raz pierwszy włącza się partner gospodarczy – PKO Bank Polski. Mamy nadzieję, że to początek, długofalowej, owocnej współpracy z bankiem, który podobnie jak my aktywnie wspiera ekspansję zagraniczną polskich przedsiębiorstw – mówi Piotr Matczuk, prezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju.

Oprócz finansowania z Grupy PFR, VIGO pozyskało również finansowanie z PKO BP, podpisując umowy kredytowe na sfinansowanie akwizycji, wsparcie inwestycji oraz refinansowanie istniejącego zadłużenia. Łączna wartość tych umów wynosi 3 mln USD oraz 8 mln EUR. Finansowanie udzielone zarówno przez fundusz, jak i bank objęła gwarancjami KUKE, instytucja odpowiadająca za wspieranie rozwoju polskich firm na rynkach międzynarodowych.

Dziś nie chodzi już o pojedyncze transakcje, ale o zdolność polskiej gospodarki do budowania trwałych przewag w globalnych łańcuchach wartości. Skala inwestycji może uruchomić nowy cykl rozwojowy, ale jego powodzenie zależy od realnego udziału polskich firm. Finansowanie ekspansji VIGO Photonics pokazuje, że polski kapitał potrafi wspierać zaawansowane technologie i wychodzić globalnie. Rolą banków jest dziś nie tylko finansowanie, ale także tworzenie warunków do wzrostu i konkurencyjności firm – mówi Szymon Midera, prezes zarządu PKO Banku Polskiego.

Transakcja nabycia aktywów Infrared Associates stanowi przykład przemyślanej ekspansji europejskiego kapitału na rynek amerykański. VIGO Photonics nie tylko rozszerza swoją obecność na nowe rynki, ale także wzmacnia współpracę gospodarczą i technologiczną między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Przejęcie aktywów amerykańskiego producenta otwiera drogę do redukcji barier taryfowych i administracyjnych, ułatwiając europejskim przedsiębiorstwom dostęp do strategicznego rynku amerykańskiego – podsumowuje Adam Piotrowski.

VIGO Photonics S.A. (WSE: VGO) to globalny producent wysoko technologicznych rozwiązań – najbardziej zaawansowanych fotonicznych detektorów średniej podczerwieni, modułów im dedykowanych oraz materiałów półprzewodnikowych. Innowacyjne urządzenia znalazły uznanie i zastosowanie u licznych międzynarodowych klientów z branży przemysłowej i transportowej, ochrony środowiska, medycyny, obrony i bezpieczeństwa. Jakość detektorów VIGO Photonics została potwierdzona także podczas misji NASA na Marsie (m.in. w łaziku Curiosity) i wykryciu przez nie śladów metanu na tej planecie.

VIGO Photonics z powodzeniem rozwija działalność w zakresie produkcji materiałów półprzewodnikowych. W tym celu Spółka udoskonaliła i wykorzystuje technikę epitaksji (nakładania warstw wybranych kryształów na podłoże krystaliczne) z użyciem pierwiastków z grup III-V układu okresowego. W swojej strategii rozwoju VIGO Photonics zamierza dostarczać na globalny rynek fotoniczne układy scalone PIC (ang. Photonic Integrated Circuits) oparte na wytworzonych w ten sposób półprzewodnikach. Układy te znajdą liczne zastosowania w branży elektroniki konsumenckiej. Celem Spółki jest także osiągnięcie pozycji lidera na rodzącym się europejskim rynku chipów krzemowych.

VIGO Photonics (d. VIGO System) rozpoczęła działalność w 1987 roku, a od 2014 roku jest notowana na głównym rynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. VIGO Photonics ma siedzibę w Ożarowie Mazowieckim i posiada spółkę zależną w Stanach Zjednoczonych. Spółka zatrudnia ok. 200 wysokiej klasy specjalistów i naukowców. W sierpniu 2022 Spółka zmieniła nazwę na VIGO Photonics, wcześniej znana była pod nazwą VIGO System.

Więcej informacji:

vigophotonics.com

linkedin.com/company/vigo-photonics

Polski Fundusz Rozwoju S.A. jest instytucją rozwoju, której misją jest wspieranie zrównoważonego wzrostu gospodarczego Polski. Jako spółka prawa handlowego należąca do Skarbu Państwa, PFR inwestuje w projekty o strategicznym znaczeniu, przy zapewnieniu rynkowej stopy zwrotu. Do kluczowych obszarów działania PFR należą: zwiększenie międzynarodowej konkurencyjności polskich firm, przyspieszenie transformacji energetycznej, pobudzanie rozwoju ekosystemu innowacji, rozwój rynku kapitałowego oraz budowanie długoterminowej odporności gospodarczej i obronnej. Do 2025 r. PFR zainwestował bezpośrednio w polskie firmy 8 mld zł, a kolejne 4,8 mld zł alokował w fundusze VC i PE jako największy inwestor instytucjonalny w regionie. 

Więcej informacji:

https://grupapfr.pl

Fundusz Ekspansji Zagranicznej 2 FIZ AN, zarządzany przez PFR TFI, koncentruje się na finansowaniu bezpośrednich inwestycji zagranicznych polskich firm. Fundusz powstał w 2023 r. i kontynuuje misję Funduszu Ekspansji Zagranicznej FIZ AN, który działa od 2016 r. i zakończył już okres inwestycyjny. Łącznie oba fundusze zawarły dotychczas ponad 20 umów inwestycyjnych i zainwestowały ponad 110 mln euro w zagraniczne projekty polskich firm.

Działanie funduszu wpisuje się w realizację kierunków strategicznych Grupy Kapitałowej PFR, w szczególności zwiększania międzynarodowej konkurencyjności polskich firm. Fundusz oferuje polskim firmom współfinansowanie ich zagranicznych projektów inwestycyjnych poprzez instrumenty finansowe dopasowane do skali projektu oraz możliwości i potrzeb polskiego inwestora. Może finansować przejęcie zagranicznej spółki, utworzenie nowej lub dalszy rozwój już istniejącej zagranicznej spółki zależnej polskiej firmy – zarówno w krajach Unii Europejskiej, jak i poza nią, również w krajach rozwijających się w praktycznie wszystkich sektorach, nie tylko w sektorze produkcji, ale też dystrybucji i usług.

Więcej informacji:

https://www.pfrtfi.pl/fundusz-ekspansji-zagranicznej