Samochody coraz częściej naprawiamy w internecie. Merce.com analizuje sklepy automotive

Kierowcy zamiast szukać zapasowych części do auta w serwisach, zamawiają je online. Same serwisy również chętnie zaopatrują się w sieci. Na naszych oczach kolejna z pozoru nie-internetowa grupa produktów powoli podbija branżę e-commerce. Merce.com w raporcie “Sprzedaż części samochodowych w internecie”, sprawdza co e-sklepy z sektora motoryzacyjnego powinny zrobić, by podbić serca wszystkich kierowców.

Dwie dekady temu wydawało się, że chociaż książki świetnie sprzedają się w sieci, to już ubrania będziemy zawsze kupować tylko stacjonarnie – w końcu trzeba je przymierzyć przed zakupem. Dziś to właśnie e-sklepy odzieżowe napędzają rozwój handlu internetowego, ale wciąż są produkty, które uważa się za “niesprzedawalne” w sieci. Tak było właśnie z branżą motoryzacyjną, która wchodzi do internetu tylnymi drzwiami, a dokładnie przez zapasowe części. To nimi głównie handluje dziś internetowa branża automotive.

Wschodzącą gwiazdę e-handlu analizuje raport “Sprzedaż części samochodowych w internecie”, przygotowany przez firmę merce.com.

Od kilku lat uważnie przyglądamy się branży motoryzacyjnej, szczególnie, że w Polsce ma sprzyjające do rozwoju otoczenie. Według Europejskiego Stowarzyszenie Producentów Pojazdów aż 80 proc. samochodów poruszających się po polskich drogach ma więcej niż 10 lat, a starsze auta częściej wymagają naprawy i wymiany części niż młodsze roczniki. Pandemia jeszcze bardziej nasila to zjawisko. W 2020 roku w Polsce sprzedano o ponad 20 proc. mniej nowych aut niż rok wcześniej, więc udział starszych pojazdów jeszcze bardziej się zwiększa. W pandemii coraz częściej też niektóre rzeczy chcemy lub musieliśmy robić sami zauważa Paweł Szewczyk, Wiceprezes Zarządu merce.com

Jak wygląda branża automotive w internecie? 

O ile tradycyjny schemat dystrybucji autoczęści jest prosty – prowadzi od producentów, przed dystrybutorów i serwisy do klientów końcowych – pojawienie się sklepów internetowych nieco go komplikuje. Zaopatrują się one zarówno u producentów, jak i dystrybutorów, a swoją ofertę kierują zarówno do serwisów samochodowych (32 proc. odbiorców), jak i końcowych klientów (61 proc.). 

Ta ostatnia grupa też rozbija się na kierowców, którzy po zakupie sami poradzą sobie z naprawą (klienci DIY – Do It yourself), tych którzy nabytą część przyniosą do serwisu do zamontowania (Klienci DIFM – Do It For Me) i standardowych klientów końcowych, którzy kupują tylko części nie wymagające skomplikowanej instalacji. Co ciekawe, wśród właścicieli starszych samochodów, procent klientów DIY rośnie.

Łatwość samodzielnego montażu przekłada się bezpośrednio na atrakcyjność zakupu danej części w internecie. Pod względem wartości największą część rynku stanowią opony (24 proc.), hamulce (11 proc.), lubrykanty (10 proc.) i filtry (7 proc.). Z kolei kupujący pytani jaki typu produkt kupili w internecie przynajmniej raz, wskazują najczęściej na wycieraczki (44 proc). 

Główna bariera w rozwoju i jak ją przełamać?

Istotną różnicą w przypadku zakupu części samochodowych online i offline jest czas dostawy. W przypadku zamówień internetowych wynosi on zwykle od 24 do 72 godzin, podczas gdy tradycyjny system potrafi w razie potrzeby dostarczyć potrzebną część tego samego dnia. To ważne zwłaszcza w przypadku elementów, których zainstalowanie przywraca sprawność pojazdu. E-sklepy, które zwykle nie są w stanie szybko zażegnać awarii, sprawdzają się bardziej przy zaplanowanych naprawach.

Sytuacja ta może z czasem ulec zmianie, gdyż – jak wskazuje raport – do sieci wchodzi coraz więcej czołowych producentów samochodów np. Ford czy BMW, jak również producentów opon. Wnoszą oni swoja rozbudowaną infrastrukturę i zaplecze logistyczne, zmuszając internetowy sektor automotive do usprawnienia własnych procesów logistycznych.

Najwięksi gracze na rynku motoryzacyjnym coraz częściej przejmują zarówno tradycyjne, jak i internetowe sklepy zajmujące się sprzedażą części samochodowych, chcąc być bliżej klientów. Z czasem może się okazać, że wejście w  online uprościło drogę od producenta do klienta. To najlepszy moment, by zaistnieć w tym sektorze z własną platformą sprzedaży i innymi rozwiązaniami e-commerce. W cytowanym w raporcie, aż 63 proc. firm branży motoryzacyjnej zapowiada inwestycje we własną platformę sprzedaży internetowej. Wzrosty w e-handlu autoczęściami to zresztą zapewne tylko wstęp do zmierzchu stacjonarnych salonów samochodowych w formie, którą znamy obecnie – dodaje  Paweł Szewczyk z merce.com

Raport zwraca też uwagę, że czynnikiem blokującym rozwój branży mogą być wojny cenowe. Ich inicjatorami bywają często marketplaces. Według analiz receptą na to mogą być własne niezależne platformy sprzedaży, które pomogą sprzedawcom utrzymać rentowność.

Raport “Sprzedaż części samochodowych w internecie”, jest dostępny bezpłatnie do pobrania na blogu merce.com. [LINK]

Zarządzanie zasobami IT od A do Z


MagikINFO to nowoczesny system z długą tradycją przeznaczony do zarządzania, monitorowania oraz obsługi zasobów IT. MagikINFO pomaga w realizacji wielu zadań związanych z codziennością działów IT, a management firmy ceni go za wgląd w wydajność pracy poszczególnych pracowników.

Trzy niezależne moduły

MagikINFO składa się z trzech modułów, które są w pełni autonomiczne, ale jeżeli występują razem (to) uzupełniają się i integrują ze sobą.

MagikAUDIT:

  • dokładny audyt komputerów w sieci,
  • zarządzanie licencjami oprogramowania,
  • zarządzanie majątkiem oraz inwentaryzacja zasobów,
  • zdalny pulpit, linia poleceń oraz dostęp do plików,
  • zdalne zarządzanie oraz dystrybucja oprogramowania.

MagikMONITOR:

  • monitoring użytkowników oraz komputerów,
  • monitoring wydruków,
  • monitoring operacji na plikach,
  • blokowanie www, aplikacji, usb, itd.

MagikHELPDESK:

  • integracja z mailem w obu kierunkach,
  • dwie bazy wiedzy, często zadawane pytania,
  • zgłoszenia podrzędne z opcją automatyzacji,
  • formularze zależne od kategorii,
  • zatwierdzanie wniosków przez osoby upoważnione,
  • tablica ogłoszeń,
  • SLA zależne od kategorii,
  • integracja z AD.

MagikINFO dla managementu

Kierownikom oraz managerom firmy system oferuje pewność, że ich środowisko informatyczne jest zarządzane zgodnie z dobrymi praktykami. MagikINFO umożliwia znaczne podniesienie standardu realizacji usług świadczonych własnym zespołom, systematyzując komunikację za pomocą systemu ticketowego. Osoby zarządzające kadrą będą miały dostęp do informacji o tym, czy pracownicy wykonują swoją pracę oraz mogą analizować ich workflow. Moduł licencyjny pozwala szefostwu firmy spać spokojnie, wiedząc, że organizacja posiada wszystkie licencje na oprogramowanie zainstalowane w organizacji.

MagikINFO dla informatyków

Informatyk uzyska mocne narzędzie, za pomocą którego nie tylko ustali jakie zasady będą panowały w sieci firmy, ale również da wgląd do wielu informacji, które trudno uzyskać w tradycyjny sposób. Nareszcie można dokładnie stwierdzić jaki sprzęt jest obecnie używany, kiedy wygasa jego gwarancja. Można również panować nad wersjami programów i upgradować je, kiedy przyjdzie na to czas. System umożliwia zarządzanie programami zbiorczo – masowe instalacje, a także usuwanie aplikacji oraz indywidualnie, kiedy pracownik pozwala serwisantowi na przejęcie pulpitu a ten realizuje zadania.

MagikINFO dla pracownika

Pracownicy docenią komfortowy i prosty interface helpdesku, który umożliwi szybkie i proste zgłaszanie problemów. Będą informowani na bieżąco o przebiegu ich zgłoszeń. Poza tym, każdy w firmie może zostać serwisantem, ponieważ nasz system ticketowy często jest stosowany w roli centralnego miejsca standaryzującego komunikację w całej organizacji.

Poznaj system MagikINFO!

Backup ważnym elementem strategii ochrony przed cyberzagrożeniami


Coroczny raport z badania cyberbazpieczeństwa polskich firm przynosi mało optymistyczne wnioski. Choć odsetek korzystających z rozwiązań backup’owych w ciągu roku wzrósł niemal dwukrotnie, to w 2019 roku z tego typu rozwiązań korzystało zaledwie 14 proc. ankietowanych. Tymczasem technologia backupu umożliwia dziś wdrażanie skutecznych i elastycznych pod względem kosztów narzędzi, które uchronią nasze dane przed całym spektrum zagrożeń – od ataków hakerskich, po awarie sprzętów i błędy ludzkie. Warto przypomnieć, że Check Point Software Technologies ujęła Polskę w gronie 20 państw, które będą w najbliższym czasie najbardziej narażone na cyberataki.

Technologia backupu niewiele ma dziś wspólnego z powszechnym przekonaniem, że to metoda ręcznego archiwizowania danych. Myśląc o backupie wciąż wielu użytkowników komputerów i urządzeń mobilnych ma przed oczami obraz podłączania dysku do komputera i zgrywania najważniejszych plików i danych. Tymczasem to właśnie tego typu praktyki są generatorem zagrożeń dla integralności danych. W żaden sposób nie wpływają również na zapewnienie ciągłości procesów i stabilne funkcjonowanie systemów IT.

„Codziennie spotykamy się z Klientami, którzy doświadczyli bolesnych skutków różnego rodzaju cyberincydentów. Zazwyczaj ich eliminacja i przywrócenie danych utraconych wskutek ataku lub błędu człowieka jest niezwykle trudne do wykonania. Świadomość jednak powoli rośnie, o czym świadczy choćby zwiększone zainteresowanie naszą ofertą VECTO Lab. Proponujemy polskim firmom niezobowiązujące przetestowanie w rzeczywistych warunkach proponowanych przez nas rozwiązań. W ich trakcie analizujemy, przeprowadzamy audyty i w oparciu o zgromadzoną wiedzę, proponujemy rozwiązania ściśle dopasowane do indywidualnych potrzeb. Dzięki temu tworzymy rozwiązanie, które jest optymalne pod każdym względem – przede wszystkim jednak funkcjonalności i kosztów wdrożenia. Nasi Klienci wiedzą również dokładnie za co płacą” – mówi Jakub Wychowański, członek zarządu VECTO.

Jak przekonują przedstawiciele spółki, taka formuła tworzenia rozwiązań backupowych redukuje ryzyko pomyłek i nieskutecznych wdrożeń. Pozwala ponadto uwzględnić w planowanych narzędziach specyficzne aspekty działalności biznesowej czy kulturę organizacyjną danej firmy i jej dotychczasowy sposób zarządzania danymi. Co istotne, w procesie badania infrastruktury IT uwzględnia się również jej spodziewany rozwój oraz przewiduje potrzeby, które mogą się pojawić w przyszłości.

Wśród rozwiązań, które można w ramach VECTO Lab bezpłatnie przetestować w rzeczywistych warunkach jest jeden z najbardziej innowacyjnych produktów DELL EMC – DP4400. To zaawansowany technologicznie, w pełni prekonfigurowany, zintegrowany system wykorzystujący technologię globalnej deduplikacji, która nawet kilkunastokrotnie zmniejsza dotychczasowe wymagania dotyczące okna backupowego. Połączenie medium, serwera backupu, zintegrowanej konsoli i zaawansowanych możliwości raportowania w jeden zintegrowany system, sytuuje produkt DELL EMC na szczycie listy dostępnych dziś rozwiązań w obszarze ochrony danych, pamięci masowych i całej wirtualnej infrastruktury.

Warto przypomnieć, że rozwiązania backupowe, proponowane przez VECTO, redukują ryzyko i minimalizują skutki ataków typu ransomware. Aktywność hakerów i międzynarodowych grup cyberprzestępców stale rośnie, podobnie, jak straty z tytułu utraty danych. W ostatnich tygodniach boleśnie przekonał się o tym między innymi Garmin. Producent sprzętu nawigacyjnego oraz oprogramowania dla sportowców, za odkodowanie baz danych zapłacił hakerom okup w kwocie ok. 20 mln dolarów.

W kierunku modelu

Firma QAD, jeden ze światowych liderów w zakresie systemów IT dla przemysłu, obchodzi jubileusz 25 lat obecności w naszym kraju. W tym czasie firma zrealizowała prawie 500 projektów dla firm produkcyjnych, zapewniając im optymalizację procesów operacyjnych. Dzisiaj QAD chce zaoferować najkorzystniejszy sposób na podniesie efektywności biznesowej swoich klientów rozwijając nowe rozwiązania w technologii chmurowej.

W związku z nowymi produktami, celem firmy jest podwojenie przychodów w ciągu kolejnych 5 lat i utrzymanie rocznego zwiększenia sprzedaży subskrypcji oprogramowania o 30% w każdym roku działalności.

 

Stabilny wzrost

QAD zostało założone w 1979 roku w Santa Barbara, w USA. Początkowo QAD było małą firmą o charakterze start-up’u, który miał rozwiązać problem dużej luki w kompleksowym, zintegrowanym oprogramowaniu biznesowym dla firm produkcyjnych. Dziś firma obecna jest w ponad 100 krajach i wspiera firmy produkcyjne w drodze do uzyskania maksymalnej efektywności.

– Do Polski zawitaliśmy w 1994 r. Były to czasy intensywnych przemian w kraju. Prywatna wytwórczość dopiero zaczynała pojawiać się na rynku, a państwowe przedsiębiorstwa musiały przejść gruntowne przemiany, by stać się konkurencyjne w gospodarce kapitalistycznej. Droga do nowoczesnych przedsiębiorstw wydawała się bardzo daleka, jednak polscy menedżerowie szybko oswoili się z nową rzeczywistością i dostosowali do nowych uwarunkowań. My mieliśmy zaszczyt inspirować i pomagać polskim firmom w drodze do pełnej efektywności – mówi Tim Conlon, vice president EMEA Channels QAD.

Polskie przedsiębiorstwa produkcyjne w połowie lat 90-tych potrzebowały rozwiązań, które obniżą koszty i zapewnią konkurencyjność na rynku. Procesy związane z planowaniem produkcji, zarządzaniem surowcami czy logistyką realizowane często były za pomocą kartki i ołówka lub prostych arkuszy kalkulacyjnych.

– Jedną z pierwszych  implementacji w Polsce było wdrożenie oprogramowania klasy ERP, dostarczonego przez QAD, wtedy pod nazwą MFG/Pro w firmie Phillips Polska w Białymstoku. System znacznie przyczynił się do poprawy efektywności w obszarach produkcji i logistyki. Nasze rozwiązania szybko zadomowiły się na rynku, również dlatego, że stale dostosowywaliśmy je do potrzeb naszych partnerów i klientów – dodaje Tim Conlon.

 

Everything as a service

Obecnie, polski sektor produkcyjny wszedł w fazę dojrzałości. Przedsiębiorstwa z powodzeniem konkurują z zagranicznymi firmami. Do tej pory główną przewagą polskich spółek była tania siła robocza. Jednak rynek pracy w kraju uległ sporym przeobrażeniom, których konsekwencją jest ciągłe zrównywanie się płac w porównaniu z Europą Zachodnią. Menedżerowie z firm produkcyjnych duży nacisk zaczęli kłaść na dalszą optymalizację procesów.

– Niestety, przestarzałe systemy ERP nie spełniają dziś wygórowanych wymogów rynkowych. Nawet lokalni polscy dostawcy oprogramowania, które wydawało się niezwykle nowoczesne 20 czy 15 lat temu, nie nadążają za zmianami. Każdy, kto ma doświadczenie we wdrażaniu rozwiązań wspomagających zarządzanie może potwierdzić, że problemy z długim okresem implementacji i aktualizacji oraz skomplikowany proces dostosowywania generują wysokie koszty. Duże ryzyko zakłóceń w biznesie pojawia się za każdym razem, gdy w grę wchodzi konieczność zmian w głównych komponentach systemu – wyjaśnia Piotr Rojek, prezes zarządu DSR S.A.

Zdając sobie sprawę z konieczności sprawnego i szybkiego działania przy wszelkich zmianach wymuszonych przez nowe wymagania rynku, firma QAD przez ostatnią dekadę nieustannie usprawniała swoje oprogramowanie. Zmiany polegały na dostosowaniu oprogramowani rozwiązań do możliwości chmury obliczeniowej, unowocześnieniu komunikacji z użytkownikiem, wprowadzeniu ulepszonej struktury modułowej oraz stworzeniu adaptacyjnej platformy wspierającej uzupełnianie i aktualizację oprogramowania bez konieczności dodatkowego programowania zmian. W efekcie zmiany modelu oferowania swojego systemu, QAD co roku zwiększa liczbę subskrypcji oprogramowania ERP w chmurze o 30% co jest uznawane przez analityków śledzących indeks NASDAQ za sukces w branży

W celu zautomatyzowania oraz uelastycznienia skomplikowanych procesów biznesowych, wykorzystano najnowocześniejsze technologie, takie jak Cassandra Data Lake czy algorytmy uczenia maszynowego Spark. Te zmiany doprowadziły do powstania pakietu QAD Adaptive Applications, obejmującego, jako główne rozwiązanie, QAD Adaptive ERP wraz z modułami, m.in. do planowania popytu i podaży, planowania wykorzystania zasobów produkcyjnych, zarządzania zamówieniami, zarządzania jakością czy zarządzania sprzedażą i logistyką.

– Firmy produkcyjne stoją dziś w obliczu przeobrażeń, począwszy od zmieniających się preferencji klientów i modeli biznesowych, a skończywszy na nowych wymogach ekonomicznych i regulacyjnych. Tradycyjne systemy ERP nie nadążają za szybkimi zmianami. Klienci oczekują, że rozwiązania IT, w które inwestują będą w pełni dostosowane do ich potrzeb.  Najnowsza wersja QAD Enterprise Applications jest kompleksowym, elastycznym rozwiązaniem działającym w chmurze, umożliwiającym dostosowanie się firmy z niej korzystającej do dowolnych wymagań rynku. Platforma daje użytkownikom szybszy dostęp do spersonalizowanych informacji i umożliwia zwiększenie produktywności i wydajności operacyjnej oraz łatwego łączenia się z innymi rozwiązaniami w firmie. Te nowe możliwości mają zastosowanie w procesach produkcyjnych, ale także w innych obszarach, takich jak logistyka, zarządzanie klientami czy finansami – dodaje Piotr Rojek.

Czwarta rewolucja przemysłowa staje się faktem i zmiany z tym związane będą postępowały w szybkim tempie. Rozpoczyna się więc era systemów ERP czwartej generacji, ułatwiających producentom elastyczne dostosowywanie się do zmian.

 

Case study

Nexteer to globalny producent układów kierowniczych i napędowych do samochodów osobowych. Firma posiada 27 zakładów produkcyjnych, pięć regionalnych centrów inżynierskich oraz 14 centrów obsługi klienta rozmieszczonych w strategicznych lokalizacjach w Ameryce Północnej i Południowej, Azji i Europie. Wśród klientów Nexteer znajdują się największe koncerny motoryzacyjne, takie jak BMW, Ford, GM, PSA, Toyota czy Grupa Volkswagen.

Ciągły rozwój na wielu rynkach międzynarodowych spowodował, że firma potrzebowała rozwiązania elastycznego i skalowalnego. Stacjonarny system ERP nie sprostał tym wyzwaniom, dlatego spółka zdecydowała się zaimplementować rozwiązanie QAD Cloud ERP – rozbudowany system planowania zasobów przedsiębiorstwa działający w chmurze obliczeniowej. Rozwiązanie funkcjonujące w chmurze ma tę przewagę, że na bieżąco jest uaktualniane i dostosowywane do zwiększających się zasobów firmy. Ta elastyczność i ciągłe zmiany nie generują dodatkowych kosztów i nie wymagają prac implementacyjnych. Co więcej, system jest dostosowany do prawodawstwa krajów, w których funkcjonuje, co znacznie ułatwia ekspansję. Korzystanie z chmury wiąże się również z niższym wskaźnikiem TCO (całkowity koszt posiadania).

Nexteer bardzo szybko odnotował wymierne korzyści z funkcjonowania rozwiązania QAD Cloud ERP. Spółka w pierwszej połowie 2017 r. (kilka miesięcy po wdrożeniu) zanotowała wzrost przychodów o 2.6 proc. r/r oraz zysk brutto w wysokości 371,5 miliona USD, co dało wzrost na poziomie 11,1 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w roku poprzedzającym.

 

QAD – dalszy rozwój i ekspansja chmury

QAD planuje e, że dzięki nowym produktom i usługom, m.in. QAD Adaptive Application, firma osiągnie dwukrotny wzrost sprzedaży na przestrzeni najbliższych 5 lat.    

– W perspektywie najbliższych trzech do pięciu lat naszym celem jest wzrost przychodu z rozwiązań chmurowych powyżej 30% oraz wypracowanie marży EBITSA w wysokości 15%, a także podwojenie przychodów z działań partnerów. Oceniamy, że procentowy wzrost  sprzedaży rozwiązań chmurowych w Europie może przewyższyć ten z USA – twierdzi Steve Gardner SVP EMEA QAD.

W Polsce QAD opiera swój rozwój i ekspansję na współpracy z wrocławską spółką DSR S.A., która odnotowuje stały wzrost przychodów generowanych wyłączne na rynku przedsiębiorstw produkcyjnych.

 

 

 

***

 

QAD zostało założone w 1979 roku przez Pamelę Lopker, nieco później dołączył do niej jej mąż Karl Lopker. Początkowo QAD było małą firmą o charakterze start-up’u, który miał rozwiązać problem dużej luki w kompleksowym, zintegrowanym oprogramowaniu biznesowym dla firm produkcyjnych.

Spółka swoją działalność rozpoczęła z kilkoma lokalnymi klientami, których wspierała z centrali w Santa Barbara w Kalifornii. Z czasem klienci zaczęli się rozrastać i otwierać nowe oddziały na całym świecie, a ich marki stały się międzynarodowe. Obecnie firma wspiera klientów w ponad 100 krajach na wszystkich siedmiu kontynentach. QAD nieustannie wprowadza innowacje i rozszerza swoją ofertę, ulepszając i dostosowując produkty do globalnych zmian oferując nowoczesne, adaptacyjne i elastyczne rozwiązania funkcjonujące w chmurze.

Od ponad trzech dekad firma koncentruje się wyłącznie na produkcji.

 

DSR S.A. jest dostawcą rozwiązań IT zwiększających efektywność działania przedsiębiorstw z sektora produkcyjnego. DSR Świadczy również usługi doradcze i szkoleniowe, niezbędne do obsługi aplikacji biznesowych oraz oferuje kompleksowe wsparcie w zakresie ich utrzymania i rozbudowy.

Oprogramowanie i usługi, które firma posiada w swoim portfolio są stale rozwijane i dopasowane do potrzeb przedsiębiorstw produkcyjnych w celu poprawy ich produktywności i zwiększenia innowacyjności.

Spółka jest wyłącznym przedstawicielem rozwiązań ERP firmy QAD w Polsce.

Wyszukiwanie rozwiązań IT dla przedsiębiorstwa - dostawcy IT i doradztwo biznesowe