Od danych do ruchu – integracja ERP, MES i IoT z robotami AMR

Nowoczesne zakłady produkcyjne stoją przed wyzwaniem, które jeszcze dekadę temu wydawało się abstrakcją – jak połączyć systemy zarządzania zasobami, produkcją oraz dane z czujników w jeden, spójny ekosystem? Odpowiedź brzmi: integracja technologii, w której centralną rolę odgrywa warstwa integracyjna łącząca systemy i dane, a autonomiczne roboty mobilne stanowią jeden z jej kluczowych elementów w obszarze intralogistyki.

Ekosystem połączonych systemów

Integracja systemów ERP (Enterprise Resource Planning), MES (Manufacturing Execution System) i IoT (Internet of Things) tworzy fundament inteligentnej fabryki, w której każdy komponent ma jasno określoną rolę i komunikuje się w czasie rzeczywistym System ERP zarządza zasobami całego przedsiębiorstwa – od zamówień, przez finanse, po magazyny. MES kontroluje procesy produkcyjne na hali. IoT dostarcza strumień danych ze wszystkich punktów operacyjnych.

Ale prawdziwa magia w obszarze intralogistyki zaczyna się dopiero wtedy, gdy do tego równania dodamy roboty mobilne AMR i AGV – jak te oferowane przez Intrabot Robotics. Wtedy teoretyczna integracja zamienia się w praktyczny, mierzalny efekt na halach magazynowo‑produkcyjnych

Roboty jako węzły integracyjne

Flota robotów mobilnych Intrabot Fork do transportu palet, Picker do operacji magazynowych, – to nie tylko maszyny transportujące ładunki. To inteligentne węzły komunikacyjne, które łączą fizyczny świat intralogistyki z warstwą cyfrową wszystkich systemów zarządzających.

Każdy robot w flocie Intrabot może być połączony z systemem zarządzania flotą, który z kolei integruje się bezpośrednio z ERP i MES. Kiedy system ERP generuje zlecenie produkcyjne i przekazuje je do MES, ten automatycznie tworzy zadania transportowe dla robotów. Intrabot Fork odbiera komponenty z magazynu i dostarcza je na linię produkcyjną dokładnie wtedy, gdy są potrzebne. Żadnych opóźnień, żadnych braków materiałowych, żadnej przestojów.

IoT jako żywy puls intralogistyki

Czujniki IoT zainstalowane w magazynach, na liniach produkcyjnych i w samych robotach dostarczają ciągły strumień danych: temperaturę w strefach przechowywania, wilgotność, poziomy zapasów czy stan baterii robotów. Te dane trafiają do systemu centralnego, gdzie algorytmy AI analizują je w czasie rzeczywistym i optymalizują routing robotów.

Przykład: Robot Intrabot Fork realizujący misję w magazynie czy też na hali produkcyjnej może otrzymywać informacje z czujnika IoT, o zajętości miejsca odkładczego wyprodukowanym towarem. Informacja ta trafia natychmiast do systemu, który powiadamia robota o tym że należy pobrać ten towar z linii produkcyjnej i odwieść go do magazynu wyrobów gotowych. Produkcja nie zatrzymuje się, towar jest osbierany w chwili jego odłożenia, problem braku miejsca na produkcji zostaje rozwiązany proaktywnie.

Pełna automatyzacja procesów bez interwencji człowieka

Najdoskonalszy efekt integracji tych trzech technologii to możliwość pełnej automatyzacji procesów intralogistycznych. System ERP otrzymuje zamówienie od klienta i automatycznie planuje produkcję. MES dzieli zlecenie na operacje produkcyjne i generuje potrzeby materiałowe. System zarządzania flotą Intra Fleet firmy Intrabot Robotics przydziela zadania robotom. Czujniki IoT monitorują realizację i dostarczają dane zwrotne. ERP aktualizuje stany magazynowe i generuje dokumenty wysyłkowe.

A rolą człowieka jest: nadzorować, optymalizować, podejmować decyzje strategiczne – zamiast tracić czas na manualny transport, wyszukiwanie dokumentów czy kontrolę stanów magazynowych.

Korzyści dla różnych branż

  • Producenci AGD i RTV: integracja systemów z robotami Intrabot oznacza precyzyjną synchronizację dostaw komponentów elektronicznych z taktem linii montażowej.
  • Stolarka okienna: bezproblemowy transport ciężkich, nietypowych gabarytów między strefami produkcji.
  • Farmacja i suplementy diety: pełną kontrolę nad przewożonymi towarami i zgodność z wymogami GMP.
  • Branża spożywcza, mleczarska i producenci jaj: nieprzerwalny łańcuch dostaw w chłodniach.

Każda z tych branż ma specyficzne wymagania, ale wszystkie łączy jedno – potrzeba transparentności, efektywności i automatyzacji intralogistyki. A to właśnie daje integracja ERP, MES, IoT z flotą inteligentnych robotów mobilnych.

Wdrożenie bez rewolucji

Kluczową zaletą rozwiązań Intrabot Robotics jest możliwość stopniowej integracji z istniejącą infrastrukturą magazynowo produkcyjną.

Roboty komunikują się przez standardowe API, co pozwala na przyrostowe wdrażanie – dziś może być to jeden robot Fork do transportu palet, za miesiąc kilka następnych do operacji magazynowych, za kwartał pełna flota nadzorowana poprzez nasz system INTRA FLEET.

Takie podejście minimalizuje ryzyko, pozwala na szybki ROI i stopniowe budowanie kompetencji zespołu.
A kiedy wszystkie elementy zaczynają ze sobą współpracować, efekt przypomina dobrze naoliwiony mechanizm precyzyjny, przewidywalny, efektywny.

Przyszłość już tu jest

Integracja ERP, MES i IoT z autonomicznymi robotami mobilnymi to nie wizja przyszłości, lecz rzeczywistość, która już dziś działa w zakładach produkcyjnych w Polsce i Europie.

Firmy, które zdecydowały się na ten krok, mierzą korzyści w liczbach:

  • redukcja kosztów operacyjnych
  • o 30–40%,
  • wzrost efektywności transportu wewnętrznego o 50%,
  • eliminacja błędów w dokumentacji do poziomu bliskiego zeru.

Pytanie nie brzmi już „czy warto?”, lecz „kiedy zacząć”. Bo różnica między liderem a firmą, która zostaje w tyle, często sprowadza się do jednego – kto pierwszy zintegrował swoje systemy i automatyzację intralogistyczną. Roboty firmy Intrabot Robotics są gotowe, by stać się częścią tego ekosystemu w Twojej firmie.

Andrzej Wojnicki
Dyrektor Sprzedaży w Intrabot Robotics

ARCHMAN partnerem Wyższej Szkoły Ekonomii i Informatyki w Krakowie

ARCHMAN nawiązał współpracę z Wyższa Szkoła Ekonomii i Informatyki w Krakowie. Partnerstwo to stanowi kolejny krok w realizacji misji wspierania edukacji oraz rozwoju kompetencji przyszłych specjalistów w obszarze technologii, informatyki i nowoczesnych rozwiązań cyfrowych.

W ramach współpracy ARCHMAN będzie aktywnie uczestniczyć w inicjatywach dydaktycznych oraz projektach realizowanych przez Uczelnię. Planowane działania obejmują m.in. organizację warsztatów, wykładów eksperckich, konsultacji merytorycznych oraz wspólnych przedsięwzięć edukacyjnych, których celem jest łączenie wiedzy akademickiej z praktycznym doświadczeniem biznesowym.

Partnerstwo z Wyższą Szkołą Ekonomii i Informatyki w Krakowie to dla ARCHMAN możliwość dzielenia się wiedzą i doświadczeniem z zakresu wdrożeń systemów informatycznych, cyfryzacji procesów oraz zarządzania nowoczesną infrastrukturą IT. Wierzymy, że bezpośredni kontakt studentów z praktykami rynku pozwoli im lepiej przygotować się do wyzwań zawodowych oraz skuteczniej rozwijać swoje kompetencje.

Współpraca ma charakter długofalowy i zakłada stałe zaangażowanie obu stron w budowanie środowiska sprzyjającego innowacjom, wymianie wiedzy oraz rozwojowi młodych talentów. ARCHMAN konsekwentnie wspiera inicjatywy edukacyjne, widząc w nich inwestycję w przyszłość branży oraz lokalnego rynku pracy.

Najpierw był chaos w dokumentach. Cyfrowa ewolucja przyszła z czasem, a z nią szybsze rozliczenia i automatyzacja księgowości

Problemy zaczęły się od niespójności systemów informatycznych. To prowadziło do chaosu, błędów i braku realnej analizy rentowności. Tak do niedawna wyglądała codzienność firmy Termomodernizacje, działającej w zakresie usług budowlanych oraz na rynku OZE. Organizację pracy zmieniło wdrożenie systemu Comarch ERP Optima, który zapewnił automatyzację i uporządkował przepływ dokumentów.

Praca na niespójnych systemach wcześniej czy później doprowadzi do problemów. Przekonała się o tym firma Termomodernizacje, która zajmuje się ocieplaniem budynków, wymianą okien i drzwi czy modernizacją instalacji grzewczych. Korzystanie przez organizację z niespójnego ekosystemu narzędzi IT poskutkowało trudnościami w organizacji danych, błędami w dokumentacji oraz problemami z monitorowaniem przepływów finansowych związanych z dotacjami czy środkami od klientów. Efekt? Chaos w dokumentacji, wydłużanie procesów oraz brak skutecznej analizy kosztów i przychodów. Pracownicy zamiast automatyzować sobie pracę, tracili czas na ręcznym przygotowywaniu raportów.

Co można zmienić w 1,5 miesiąca?

Dlatego firma postanowiła, że musi to zmienić. Księgowanie wszystkich operacji na jedno konto sprawiało, że trudno było ocenić opłacalność kontraktów. Bez tego nie było mowy o przewidywalności biznesu czy planowaniu rozwoju. Konieczna stała się integracja najważniejszych obszarów – księgowych, handlowych oraz kadrowo-płacowych – i spięcie ich w jeden spójny system. Przedsiębiorstwo wybrało w tym celu oprogramowanie Comarch ERP Optima ze względu na jego elastyczność i szeroki wachlarz dostępnych funkcji.

Wdrożenie trwało 1,5 miesiąca. W tym czasie firma przeszła gruntowną transformację operacyjną. Nowe narzędzie umożliwiło szczegółową analizę kosztowo-przychodową, migrację danych kontrahentów i informacji kadrowo-płacowych oraz ich uporządkowanie. Uruchomiono dedykowane moduły (takie jak Handel Plus, Środki Trwałe, IBARD), które pozwoliły na standaryzację danych i wprowadzenie spójności informacji, której na początku brakowało w organizacji. Efektem była redukcja błędów i skrócenie czasu księgowania o 15 procent. Co więcej, usprawniło to też import wyciągów bankowych i rozliczenia płatności – proces ten przebiega o 20 proc. szybciej. Od teraz dotacje i środki klientów mogły być monitorowane w czasie rzeczywistym.

Szybka reakcja na odchylenia

Wdrożenie wprowadziło też parę innowacji procesowych. Największą zmianą jest funkcja, która pozwala błyskawicznie tworzyć wiele faktur pro-forma bezpośrednio z zamówień, co eliminuje ręczną pracę i oszczędza czas. Dodatkowo, dzięki uporządkowaniu kategorii projektowych według numerów umów i etapów prac, system sam zajmuje się księgowaniem dokumentów.

Możemy wreszcie precyzyjnie śledzić rentowność każdego projektu i szybko reagować na odchylenia. System znacząco usprawnił naszą pracę i poprawił jakość danych – podsumowuje Agata Januszewska, specjalista ds. księgowości w spółce Termomodernizacje.

Za wdrożenie odpowiadał Partner Comarch, firma ACOMIT.

—–

O Comarch

Comarch został założony w 1993 roku w Krakowie. Jest jedną z największych firm informatycznych w Europie, prowadzi projekty dla czołowych marek z Polski i świata w najważniejszych sektorach gospodarki, m.in.: telekomunikacji, finansach, bankowości i ubezpieczeniach, handlu i usług, infrastruktury IT, przemyśle, ochronie zdrowia oraz w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Z usług Comarch skorzystało kilkadziesiąt tysięcy światowych marek w ponad 100 krajach na 6 kontynentach m.in.: Allianz, Auchan, BNP Paribas Fortis, BP, Carrefour, Heathrow Airport, Heineken, ING czy LG U+, Orange, Telefónica, T-Mobile, Vodafone.

Firma zajmuje wysokie pozycje w rankingach analityków IT m.in.: Gartnera, Truffle 100, TOP 200 „Computerworld”, IDC, Polskiej Akademii Nauk, EU Industrial R&D Investment Scoreboard. Obecnie zatrudnia 5000 ekspertów.

Raport VECTO 2025: Polskie firmy pod presją cyberataków

Cyberincydent przestał być rzadkością: 3 na 4 firmy (76,2 proc.) mówią wprost, że zetknęły się z cyberatakiem – wynika z raportu VECTO „Cyberbezpieczeństwo w polskich firmach 2025”, opublikowanego przy okazji tegorocznego Dnia Bezpiecznego Internetu. Mimo to tylko 35,4 proc. organizacji monitoruje zagrożenia, a zaledwie 30,8 proc. ma gotowy scenariusz działania na wypadek incydentu. Gdy dojdzie do ransomware i zaszyfrowania danych, 81,5 proc. respondentów uważa, że firma zapłaciłaby okup.

Raport VECTO powstaje cyklicznie i – dzięki stałemu rdzeniowi pytań – daje rzadką na polskim rynku możliwość porównywania wyników między edycjami oraz obserwowania zmian w czasie: od świadomości ryzyka, przez gotowość organizacyjną, po realne praktyki bezpieczeństwa w firmach. Dziś jest to zatem jedno z najbardziej użytecznych opracowań trendowych dla zarządów oraz menedżerów IT i osób odpowiedzialnych za ryzyko i ochronę danych – pozwala nie tylko „zmierzyć deklaracje”, ale też zobaczyć, gdzie rynek realnie przyspiesza, a gdzie kumulują się najsłabsze punkty.

„Najnowsza edycja Raportu powstała w momencie szczególnym. Polska znajduje się w regionie, w którym cyberprzestrzeń stała się jednym z narzędzi oddziaływania geopolitycznego wrogich państw. Oprócz klasycznej cyberprzestępczości nastawionej na zysk obserwujemy incydenty o charakterze zakłócającym
i destrukcyjnym, wymierzone w instytucje, sektory strategiczne oraz elementy infrastruktury krytycznej. Dla biznesu oznacza to wzrost ryzyka bezpośredniego oraz pośredniego – poprzez łańcuchy dostaw i zależności od dostawców usług cyfrowych”
– mówi Jakub Wychowański, prezes zarządu VECTO.

Jednym z najbardziej niepokojących wniosków, poza wspomnianą skalą cyberincydentów, pozostaje postrzeganie ransomware jako sytuacji bez wyjścia.
W scenariuszu skutecznego ataku i zaszyfrowania wszystkich danych 81,5 proc.

respondentów uważa, że firma zapłaciłaby okup – co może być sygnałem ograniczonej
pewności co do skuteczności kopii zapasowych, testów odtworzeniowych i planów ciągłości działania.

Wyniki wskazują także, że obok „klasycznych” braków – takich jak monitoring czy gotowość proceduralna – na pierwszy plan coraz mocniej wchodzą dwa obszary, które będą determinować ryzyko w 2026 roku: tożsamość oraz nadzór nad narzędziami GenAI. W kluczowych usługach (m.in. poczta, VPN, ERP/CRM, chmura) MFA
w większości systemów deklaruje jedynie 23 proc. firm, co potwierdza, że rynek jest
w fazie wdrożeń, ale bez pełnej standaryzacji.

Jednocześnie, po raz pierwszy w badaniu sprawdzono dojrzałość organizacji w zakresie zasad korzystania z AI/GenAI (np. ChatGPT, Copilot) w kontekście ochrony danych
i oceny ryzyk. Wyniki są jednoznaczne: zaledwie 5 proc. firm deklaruje pełny model obejmujący politykę wraz ze szkoleniami i egzekwowaniem zasad, a duża część rynku pozostaje bez spójnych reguł lub nie potrafi ocenić, czy takie zasady w ogóle istnieją.

„Rynek ma dziś wysoką świadomość zagrożeń i rosnącą zależność od usług cyfrowych, ale różnice między deklarowaną troską o bezpieczeństwo a dojrzałością procesów nadal są wyraźne. Jak pokazujemy w raporcie, monitoring zagrożeń
i scenariusze postępowania po incydencie wciąż nie są standardem – a to wprost przekłada się na decyzje podejmowane pod presją, także w scenariuszu ransomware. W 2026 roku przewagę zyskają organizacje, które zbudują spójny system ochrony: połączą technologię z procesami, zapewnią widoczność i uporządkują zarządzanie tożsamością oraz użyciem GenAI”
– dodaje Jakub Wychowański.

Edycja Raportu 2025 koncentruje się również na obszarach, które w ostatnich miesiącach najsilniej zmieniły krajobraz ryzyka: ochronie tożsamości (MFA), detekcji
i reakcji, odporności na ransomware, bezpieczeństwie łańcucha dostaw oraz przygotowaniu regulacyjnym. Część z nich pojawia się w raporcie po raz pierwszy, co – w kolejnych edycjach – może pozwolić ocenić tempo tych zmian i to, czy rynek nadąża za rosnącą presją technologiczną i regulacyjną.

Raport „Cyberbezpieczeństwo w polskich firmach 2025” jest dostępny online:
https://vecto.pl/raport-2025